Jak nie zapić na nartach?

W górach zima trwa w najlepsze. Zbliżają się ferie i wiele osób wyjeżdża na narty. Sport to zdrowie – mówi popularne polskie przysłowie. Niestety bardzo często sport łączy się z alkoholem i innymi używkami. Przekonało się już o tym wielu sportowców, zarówno tych sławnych jak i dopiero początkujących. O problemie osób pijących na stokach narciarskich świadczy choćby liczba patroli policji na szlakach narciarskich. W okresie zimowym pojawiają się również informacje w mediach, przypominające o obowiązku zachowania trzeźwości w trakcie jazdy na nartach. Przy tej okazji warto jeszcze raz podkreślić różnicę pomiędzy stanem nietrzeźwości, a po spożyciu alkoholu. W przypadku kiedy stężenie alkoholu we krwi wynosi pomiędzy 0.2 – 0.5 promila mówi się właśnie o stanie po spożyciu. Kiedy stężenie alkoholu we krwi wynosi ponad 0.5 promila to mamy do czynienia ze stanem nietrzeźwości.

Piciu alkoholu w zimie i w trakcie jazdy na nartach sprzyjają mity na temat alkoholu. Wiele osób sądzi, że alkohol rozgrzewa ciało. Dlatego gdy komuś jest zimno lub zbiera kogoś przeziębienie to ludzie wierzą, że warto napić się wódki, piwa lub wina. Niestety alkohol nie rozgrzewa, ale przyspiesza proces wychłodzenia organizmu. Dzieje się tak między innymi dlatego, że alkohol zwiększa przepływ krwi przez naczynia krwionośne w skórze. Człowiek odbiera to jako przejaw rozgrzania się, kiedy tak naprawdę dochodzi do zwiększonej utraty ciepła. Kolejnym mitem związanym z alkoholem i sportem jest przekonanie, że do dobrej zabawy niezbędne jest piwo/wino/wódka. Bez alkoholu można się przecież bawić bardzo dobrze i nie jest on do niczego potrzebny.

Co jednak zrobić, aby nie zapić abstynencji w trakcie wyjazdu na narty? Na pewno do wyjazdu trzeba się dobrze przygotować i przemyśleć go. Każdy sam przed sobą powinien odpowiedzieć sobie na pytanie czy jest gotowy skonfrontować się z piciem innych ludzi na stoku i w schronisku. Ktoś kto nigdy nie pił alkoholu w trakcie jazdy na nartach łatwiej zniesie picie innych niż osoba regularnie upijająca się w trakcie wypadów na narty. Przydatne może być również przestrzeganie programu HALT.

  • Nie należy jeździć zbyt długo bez posiłku i picia napojów bezalkoholowych. Głód i pragnienie są wyzwalaczami głodu alkoholowego.
  • Jeżeli  na stoku zaczyna nas wszystko wkurzać to lepiej odpuścić sobie forsowanie się za wszelką cenę. Można udać się do pokoju, aby odpocząć. Gniew i zmęczenie mogą nasilić głód alkoholowy.
  • Nie należy się jednak nadmiernie izolować od innych ludzi. Samotność również sprzyja zapiciu.

Ostatnia porada dotyczy tego, aby nadmiernie nie zwracać uwagi na otaczający alkohol. Był on obecny od stuleci, jest i będzie. Dlatego nie można wyeliminować tej używki zupełnie. Najlepszą ochroną przed zapiciem jest wyrobienie w sobie obojętnego stosunku do alkoholu. Jeśli trzeźwe życie przynosi satysfakcję to nie ma sensu wracać do tego co było dobrego a co złego w piciu alkoholu. Trzeźwość to nie pluszowy miś i nie zawsze będzie różowo, ale kto zaznał szczęśliwego życia na trzeźwo ten nie chce wracać do koszmaru pijanego życia.